BioShock

Oglądasz wersję archiwalną tematu "BioShock" z forum thief-forum.ehost.pl/



Strona 1 z 21, 2


bobik - Nie 20 Lis, 2005 04:45
Wlasnie o Ta gierke mi chodzi czy ktos znalazl cosik na jej temat konkretnego , zdaje mi sie ze to bedzie nastepna czesc System Shocka tylko pod inna nazwa , oficjalnej stronki niema nawet niewiedomo kto dokladnie go robi , tak pozatym mozna by bylo pogadac z chlopcami i przygotowac za wczasu polskie napisy :D:D gra by wyszla od razu ANG i PL to by bylo cos :wink: :wink:



bobik - Nie 20 Lis, 2005 04:46
Ps. wlasnie znalazlem cosik http://www.sshock2.com/bioshock/ :D:D:D:D:D
http://www.bioshock.co.uk/
Zdaje sie ze mozna sie zalapac do pracy nad nim :]


Pablo - Nie 20 Lis, 2005 11:27
Niestety jestem sceptykiem, jeśli nawet wyjdzie ta gra, to poczekamy na nią baaaardzo długo. W sumie to wydaje mi się, że wokół tego projektu mało się dzieje.


Bukary - Nie 20 Lis, 2005 11:31
Zdaje sie ze mozna sie zalapac do pracy nad nim :]


A najlepsze jest to, że chcieliby, żeby ktoś wysoko wykwalifikowany pracował ZA DARMO... No comments.



Bańan - Pon 21 Lis, 2005 15:27


Bukary - Pon 21 Lis, 2005 16:10
Jaaasne... I harowałbyś przez rok na pełnym etacie za darmo? A pamiętaj, że osoby, które pracują przy sąsiednim biurku, dostają kasę za swoją pracę (i przy okazji twoją) i będą z niej ciągnąć profity (w przeciwieństwie do ciebie)...


bobik - Pon 21 Lis, 2005 19:31
Jaaasne... I harowałbyś przez rok na pełnym etacie za darmo? A pamiętaj, że osoby, które pracują przy sąsiednim biurku, dostają kasę za swoją pracę (i przy okazji twoją) i będą z niej ciągnąć profity (w przeciwieństwie do ciebie)...



Watpie !!! jesli ga by osiagnela sukcess to dostaniesz kase !! Poza tym gry zrodzone z komercji i wielkiej kasy to gnioty udowadnia to EA robiac bzdetne, efekciarskie z paskudna grafa i chodzace jakby mialo boska grafike GRY i nieda sie tego ukryc !!!
I tak mam nadzieje ze to bedzie super gierka
TAK apropo gdyby thiefa czy ss2 robila EA, EIDOS-- to niebylo by tego forum i nie cieszyli bysmy sie teraz na swieta POLSKA WERSJA THIEFA 3 :D :D
bo jakosci gry nieda sie kupic !!!!


Ozi - Pon 21 Lis, 2005 21:30
Ehhh gdzie te czasy, gdy królowały 8-bitowce a najwspanialsze gry tworzyli w garażach prawdziwi zapaleńcy, hołdujący zasadzie "By gamers for gamers"... i większość nawet nie pomyślała o czerpaniu korzyści materialnych...


bobik - Wto 22 Lis, 2005 01:16
AMEN :):)


Bańan - Wto 22 Lis, 2005 16:06
Jaaasne... I harowałbyś przez rok na pełnym etacie za darmo? A pamiętaj, że osoby, które pracują przy sąsiednim biurku, dostają kasę za swoją pracę (i przy okazji twoją) i będą z niej ciągnąć profity (w przeciwieństwie do ciebie)...



W sumie to, Bukary jestyeś troche bliżej środowiska programistów scritperów , ale i tak sądze że sa tacy którzy chceiliby poświęcic odrobinę swojego czasu i wiedzy od tak żeby miec miejsce w creditsach. Nie mówię o jakiś dużych pracach przy kodzie gry, tylko np wymodelownie jakiegoś gówienka napisanie treści dialogów, może zaprojektowanie jakiejś lokacji dla przyjemności uczestniczenia w większy projekcie.

Zobacz np ile modeli dziennie powstaje na cgtalk.com albo max3d.pl, tylko po to zeby sie pochwalić i podyskutować. Imo na pewno znajda sie tacy którzy sie do tego zgłoszą. BTW cgtalk i max3d tez zarabiiają na tych pracach (reklamy) ale nikty nie ma nic przeciwko.


Pablo - Wto 22 Lis, 2005 20:53
Za darmo można tylko zwerbować ludzi, którzy się uczą lub zaczynają się obracać w tym fachu. Każdy początkujący musi zapłacić frycowe, żeby czegoś się nauczyć. Niestety praca przy takich rzeczach jest straszliwie żmudna i powolna. Chyba tylko nowicjusz zniesie wszystko nie myśląc o tym przez pryzmat zarabiania pieniędzy. Tylko, że on nie spędzi co najmniej osiem godzin dziennie przez roku, lub dwa nad projektem, tak jak to robią profesjonaliści. Oczywiście wyjątki się zdarzają, ale one tylko potwierdzają regułę :wink: .


bobik - Sro 30 Lis, 2005 13:30
Zobaczcie to http://gry.wp.pl/core.htm...owinki,10,24392
niewiem ale znowu Cenega zajmie sie moja ulubiona gra , cos niemamy szczescia i tyle , mam tylko nadzieje ze Cenego sie opamieta i nie wyda tej gry po angielsku bo to bedzie kleska totalna . I teraz gdy BS ma wydawce i kase to juz zapewne nikt nie bedzie pracowac za darmo :wink: I mam nadzieje ze jak bedzie oficjalna zapowiedz gierki to Bukary szepniesz
slowko Cenedze co by sie postarala o polska kinowa wersje tej ze gierki
I moge wtedy zagwarantowac ze kupie od reki


Ryslaw - Sro 30 Lis, 2005 23:51
Zobaczcie to http://gry.wp.pl/core.htm...owinki,10,24392
niewiem ale znowu Cenega zajmie sie moja ulubiona gra , cos niemamy szczescia i tyle , mam tylko nadzieje ze Cenego sie opamieta i nie wyda tej gry po angielsku bo to bedzie kleska totalna . I teraz gdy BS ma wydawce i kase to juz zapewne nikt nie bedzie pracowac za darmo :wink: I mam nadzieje ze jak bedzie oficjalna zapowiedz gierki to Bukary szepniesz
slowko Cenedze co by sie postarala o polska kinowa wersje tej ze gierki
I moge wtedy zagwarantowac ze kupie od reki



To, czy dana gra zostanie wydana po polsku nie zależy od Cenegi, ale od Take Two. Jeśli Take Two się nie zgodzi, to nic nie da się poradzić. W tej chwili z tego co wiem trwają intensywne rozmowy o lokalizacji Obliviona. Jak uda się ją zrobić dobrze, to może Take Two się przekona co do sensowności lokalizacji i BioShock też wyjdzie po polsku.


brzeszczot - Pią 02 Gru, 2005 22:10
W tej chwili z tego co wiem trwają intensywne rozmowy o lokalizacji Obliviona. Jak uda się ją zrobić dobrze, to może Take Two się przekona co do sensowności lokalizacji i BioShock też wyjdzie po polsku.



To tak brzmi, jakby sprawy szly w dobra strone - jak procentowo mozna okrelic szanse na lokalizacje Obliviona?


bobik - Sob 03 Gru, 2005 00:45
Jestem ciekaw czy cenega taka cienka jest ze Take2 niechce zgodzic sie na polonizacje czy moze Take2 lubi zwiekszac ilosc piratow sprzedanych bo ja napewno nie kupie tej gry po ang jak cala europa bedzie miec zlokalizowanego Obliviona to samo z bioshock.
Nie dziwcie sie ze mam takie nerwy bo to juz 2ga gra ktorej los jest bardzo niepewny


Ryslaw - Nie 04 Gru, 2005 08:49
To tak brzmi, jakby sprawy szly w dobra strone - jak procentowo mozna okrelic szanse na lokalizacje Obliviona?



Podejrzewam (ale są to tylko moje podejrzenia), że jakaś lokalizacja prędzej czy później się pojawi (chociażby w formie pacza lub późniejszej polskiej reedycji).


Ryslaw - Nie 04 Gru, 2005 09:02
Jestem ciekaw czy cenega taka cienka jest ze Take2 niechce zgodzic sie na polonizacje czy moze Take2 lubi zwiekszac ilosc piratow sprzedanych bo ja napewno nie kupie tej gry po ang jak cala europa bedzie miec zlokalizowanego Obliviona to samo z bioshock.
Nie dziwcie sie ze mam takie nerwy bo to juz 2ga gra ktorej los jest bardzo niepewny



Take2 nie zgadziłoby się na lokalizację niezależnie od polskiego wydawcy. Zresztą to nie jedyna taka firma, że przypomnę przeboje CDP z Atari, które nie pozwalało na wydawanie polskich wersji mimo że te były gotowe.

Dla Take2 polski rynek jest mało ważny, że powiem oględnie. Więcej egzemplarzy danej gry sprzeda im się pewnie w średniej wielkości angielskim mieście niż w całej Polsce. Mają pieniędzy jak lodu (dzięki serii GTA chociażby) i wkraczanie na nieznane terytorium, jakim dla nich jest lokalizacja na języki takie jak polski, może im się po prostu nie opłacać.

Zresztą pisanie, że Oblivion w całej Europie będzie zlokalizowany, jest mocną przesadą. Wydaje mi się, że oprócz angielskiej będą 3-4 dodatkowe wersje - francuska, niemiecka, hiszpańska i ewentualnie włoska.

Nie uświadczysz lokalizacji szwedzkiej, holenderskiej, fińskiej, portugalskiej czy też greckiej, nie wspominając o "nowych" członkach UE.


brzeszczot - Nie 04 Gru, 2005 10:45
Mają pieniędzy jak lodu (dzięki serii GTA chociażby) i wkraczanie na nieznane terytorium, jakim dla nich jest lokalizacja na języki takie jak polski, może im się po prostu nie opłacać.



Moze jestem niepoprawnym romantykiem, chcialbym aby wkroczenie na rynek polski potraktowali jako swego rodzaju przygode


3dfx - Nie 24 Wrz, 2006 16:47
na www.gamespot.com jest 14 minutowy filmik gameplay, chyba z E3 bo wszystko jest komentowane na biezaco


Bukary - Czw 14 Gru, 2006 18:22
Jest już oficjalna strona:
http://www.2kgames.com/bioshock/enter.html

Bardzo ładna. A tutaj całkiem nowy trailer:
http://www.spiketv.com/#events/vga2006/index.jhtml


Dziarsky - Pią 15 Gru, 2006 21:07


Strona konkretna
Pobieram trailery.
Ciekawie wygląda dział Rapture. Taka ciekawa ala prasowa prezentacja świata gry.
Najciekawsze są screeny. W końcu te z właściwej gry. Cieszy mnie to, że wyglądają .. gorzej niż początkowo. Cieszy bo engine jest porównywalny z doom3 co pozwoli pograć w tę grę mniej wypasionych maszynach. Cieszy mnie też panoramiczna rozdzielczość. Widać, że gra będzie obsługiwać 16:10 i 16:9. Smacznie .


Juliusz - Pią 15 Gru, 2006 23:15
Horry choror.

(choć wykonany ładnie...)


yooguruto - Sob 16 Gru, 2006 11:16
150MB trailer mnie rozlozyl na lopatki :]. Kurde a mialem juz zapomniec o jakimkolwiek modernizowaniu kompa w strone grania w gry :X. Dziarsky moge do Ciebie wbic kiedys na obcene? :D


Dziarsky - Sob 16 Gru, 2006 11:24
Dziarsky moge do Ciebie wbic kiedys na obcene? :D


Jak tylko wychodzi jakieś demko i chcesz to zobaczyć to nie ma sprawy .


Tabal - Pią 22 Gru, 2006 12:34
Wejdz na ign.com tam jest mnóstwo screenów i 2 trailery(a giera bedzie lux)

Lubiliscie poziom medyczno-naukowy z SS2 no to Look this page


Tabal - Pon 25 Gru, 2006 22:14
bobik, masz mody do ss2(moze czegos nie mam)


Tabal - Wto 26 Gru, 2006 00:28
Boże kidy ten bioshock sraki juz dostaje trailery tak mnie robia ze masakra-loook this shoot


Tabal - Pią 29 Gru, 2006 12:21
zobaczcie sobie trailer 3 (lamie łepe)!!!


Tabal - Pon 08 Sty, 2007 17:31
Oj panie sypnij gradem GF 8800 GTX bo tu Bjoszok jedzie...


pejo - Sro 10 Sty, 2007 22:36
Podczas gdy świat podniecał się doomem, jacyś nieznani nikomu goście dłubali, dłubali i udłubali Riddicka. Knot, dum został zmiażdżony. Potem podobna historia z Half Lifem2. Ło matko! co to miała być za gra. Teraz łatwiej napisać, czym nie jest, a nie jest nawet średnią grą ( w kontekście jedynki...nie chce mi się nawet pisać). A gdzieś tam jacyś Niemcy pisali demo dla Nvidii. Potem technologiczne demko zmieniło się w odkurzacz na przereklamowane gnioty. Far Cry nadszedł i wymiótł konkurencję.
Nasz ukochany światek gier od dawna trawi dolegliwa przypadłość: syndrom sequela. Tę uporczywą biegunkę bezmyślności można wyleczyć tylko w jeden sposób: zwolnić wszystkich Amerykanów, Anglików i innych kompletnych kretynów i zatrudnić w to miejsce Mongołów, Inguszów, Czeczenów, Irakijczków i w ogóle ludzi, którzy mają jakiekolwiek pojęcie o życiu i przede wszystkim nie widzieli nigdy żadnej gry, więc mają czysty umysł. Zresztą inspirując się gierkami, nikt, nigdy w życiu żadnej mądrej gierki nie wymyślił, ani nie wymyśli. Człowiekowi, który podniecał się w Bioshocku wodą proponuję otrzeźwiającą kąpiel. Produkują nam kolejnego knota przyjacielu! Nic mniej, nic więcej. Oczywiście mogę się mylić i jak przyjdzie czas, a mnie pamięć nie zawiedzie, to wszystkie kalumnie publicznie odszczekam


Dziarsky - Sro 10 Sty, 2007 22:51
Podczas gdy świat podniecał się doomem, jacyś nieznani nikomu goście dłubali, dłubali i udłubali Riddicka. Knot, dum został zmiażdżony. Potem podobna historia z Half Lifem2. Ło matko! co to miała być za gra. Teraz łatwiej napisać, czym nie jest, a nie jest nawet średnią grą ( w kontekście jedynki...nie chce mi się nawet pisać).


Nie zgadzam się w tym ani słowem!!!!!!!!!!! Zero obiektywizmu w tej recenzji


marek - Sro 10 Sty, 2007 23:15
Potem podobna historia z Half Lifem2. Ło matko! co to miała być za gra. Teraz łatwiej napisać, czym nie jest, a nie jest nawet średnią grą ( w kontekście jedynki...nie chce mi się nawet pisać).



a mi się podobała - była niestety co najmniej tak samo zabugowana (pewnie nawet bardziej), ale grało się przyjemnie


eLPeeS - Sro 10 Sty, 2007 23:27
Half Lifem2


Dla mnie, może nie przełom bo takiego już dawno nie było, ale fantastyczna gra. Głównie ze względu na fabułę i fizykę w grze. Do tej pory pamiętam jak nie mogąc przeskoczyć (nie wiedziałem że SHIFT to sprint a podczas jazdy dopalacz ) tym samochodem przez pierwszy zawalony most (ten przy plaży) użyłem na samochodzie gravity-guna i tym sposobem "wstrzeliłem" go na górę po drugiej stronie. tego twórcy na bank nie przewidzieli, a mi się udało. Takie niespodzianki lubię w grach
Co do FarCry'a to zgadzam się z moim dwoma przedmówcami. Odnośnie Bioshocka... też się zgadzam Czas pokaże jaki będzie. Nie ma co gdybać bazując na screenach.


pejo - Sro 10 Sty, 2007 23:42
Nie zgadzam się w tym ani słowem!!!!!!!!!!! Zero obiektywizmu w tej recenzji


Ja się w życiu nie siliłem na obiektywizm! Nie jestem dziennikarzem:)

Tu mnie aż przestraszyłeś bo to pachnie jakaś zawiścią i zarozumialstwem!



Statystyki są nieubłagane: blisko 100% sequeli to gnioty. Gdzie tu zarozumialstwo?

Chciałbym się zatopić bez reszty w świecie, który mnie zaskoczy nowatorstwem, pomysłem, wciągnie fabułą i w którym nie będę uważany na każdym kroku za idiotę. Jestem pewny, że ktoś jeszcze stworzy taki świat. Bez klakierów podniecających się którąś wersją directa i ładną wodą, czyli kompletnie byle czym. Po cichu nadejdzie walec i nas zmiażdży. Do tej pory nie idę na żadne kompromisy, bo niby czemu? A syfy będę nazywał po imieniu, syfami.


eLPeeS - Czw 11 Sty, 2007 00:00
blisko 100% sequeli to gnioty


Mogę wymienić masę tytułów których sequele były lepsze od podstawek a już na pewno nie były gniotami. Coby nie pozostać gołosłownym kilka tytułów z 2 w tytule które IMHO były lepsze iż ich starsi bracia: AvP2, Fallout2, Qukae2, Thief2, Panzer General 2, GTA2, System Shock2, Silent Hunter 2, Hitman 2, Worcraft 2, Red Alert 2, Gothic 2, Diablo 2. Mogę tak wymieniać bez końca. Pewnie, było kilka tytułów, których sequele były gorsze niż części pierwsze, ale w przypadku gier zasada (która w sumie też jest naciągana) dotycząca filmów (że sequel jest gorszy) raczej mało się sprawdza. Mówienie zaś że blisko 100% to gnioty to już "lekka" przesada
PS Z takim podejściem w kolejna grę "zatopisz" się w 2020 roku


Bukary - Czw 11 Sty, 2007 00:40
Wszystko OK, ale czego niby sequelem ma być Bioshock?


Dziarsky - Czw 11 Sty, 2007 00:44
Wszystko OK, ale czego niby sequelem ma być Bioshock?


Jak to nie wiesz?
System Shock 3: Bioshock


Leming - Czw 11 Sty, 2007 01:15


eLPeeS - Czw 11 Sty, 2007 01:36
Spokojnie. Jak znam życie to wyjdzie w wersji na dx10 i na dx9 tak jak chcieli zrobić ze S.T.A.L.K.E.Rem. Ewentualnie tak zmodyfikują silnik, że będzie śmigać i na tymi na tym a wszystko za zmianą jednej opcji w menu (jak w CoD2). Tylko nie wiem jak mieliby wykonać to w tym drugim przypadku No chyba że w momencie wydania Bioshocke'a dx10 będzie już "powszechny".


marek - Czw 11 Sty, 2007 12:12
Coby nie pozostać gołosłownym kilka tytułów z 2 w tytule które IMHO były lepsze iż ich starsi bracia: AvP2, Fallout2, Qukae2, Thief2, Panzer General 2, GTA2, System Shock2, Silent Hunter 2, Hitman 2, Worcraft 2, Red Alert 2, Gothic 2, Diablo 2.



z Diablo, GTA i Falloutem sie nie zgodzę (no, ew. z tym ostatnim, bo był mniej więcej równy jedynce)


eLPeeS - Czw 11 Sty, 2007 12:26
Diablo, GTA


Ja dalej obstaje przy swoim. Zarówno sequel Diablo jak i GTA był większy, bardziej rozbudowany, zarówno do strony fabularnej jak i rozwiązań weń zastosowanych. Po prosty doszlifowano to co w pierwowzorach było najlepsze. Ja tym kluczem mierzę czy gra jest lepsza od pierwowzoru. Musi być więcej i lepiej. na tym w sumie polega bycie sequelem. na rozwijaniu a nie tworzeniu wszystkiego od nowa. Rewolucji nie oczekuje bo wiem, że to mało możliwe. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach gdy większość pomysłów jest już wypalona i była.


Dziarsky - Czw 11 Sty, 2007 13:29
Mnie osobiście nie podoba się to wszechobecne "straszenie" tym DirectX10. Być może daje on wielkie możliwości, ale czy aby czasem w wielu przypadkach to nie jest tak, że to jest część zabiegu marketingowego? ("gdybyśmy powiedzieli, że gra by chodziła i bez DX10 to wszyscy przestawaliby ją uznawać za hit <jeszcze przed premierą>").




eLPeeS - Czw 11 Sty, 2007 13:44
Ja mam ogólne przeświadczenie że gry których produkcja rozpoczęła się nie wcześniej niż powiedzmy rok temu będą i tak śmigać na dx9.0 (w jakiekolwiek formie). Bo tak jak pisze Dziarsky raczej mało prawdopodobne żeby robili dwa osobne silniki. Te zaś tytuły które są już od jakiegoś czasu w produkcji myślę że mają już "podstawy" za sobą a wyrzucanie powiedzmy dwóch lat pracy w błoto jest mało opłacalne. Zwłaszcza przy takich nakładach na produkcje co teraz.


pejo - Czw 11 Sty, 2007 14:02
AvP2, Fallout2, Qukae2, Thief2, Panzer General 2, GTA2, System Shock2, Silent Hunter 2, Hitman 2, Worcraft 2, Red Alert 2, Gothic 2, Diablo 2.


Całkowita zgodność! Ja dodałbym od siebie Armed Assault. Wszystkie ulepszenia w tych grach można podsumować krótkim zdaniem: 20 kilo szpachla i nowy lakier.

Wszystko OK, ale czego niby sequelem ma być Bioshock?



Rzeczywiście mój błąd. Bioshock to przecież oryginalny, do niczego nie nawiązujący i nie będący niczyim spadkobiercą, projekt.

Kiedyś czytałem artykuł, w którym autor przeprowadził taką mniej więcej analogię (dalekie od oryginału, ale sens zachowany)
Jesteśmy publicznością, która w 1895 roku, na pokazie filmu braci Lumiere pt. "Wjazd pociągu na stację", uciekła w panice z seansu, gdy zobaczyła ten właśnie pociąg. Pół wieku minęło od tego momentu zanim powstała Casablanca , a z 80 lat zanim powstał "Ojciec chrzestny". Tyle porównanie. Gry są na etapie "Wjazdu pociągu..." tyle, że mają bardziej przesrane. Film miał odebrać publiczność teatrowi, więc z natury jest bardziej ambitny, a gry chcą oderwać dzieciaka, który ma trociny zamiast mózgu, od Power Rangers w TV i dlatego są jakie są. Jestem w stu procentach przekonany, że ogromny potencjał tej wspaniałej rozrywki zostanie kiedyś należycie wykorzystany. Tak sobie umyśliłem, że jedynym na to sposobem jest uwolnienie programowania gier. Już wyjaśniam ten bełkot. Przewiduję (a co! ) że na pewnym etapie ( bo ja wiem -za 20 lat) rozwoju technologicznego gierek powstaną też programy, które umożliwią tworzenie gier, kilkudziesięcioma kliknięciami, z grafą jaką sobie zażyczysz i z AI. Wtedy zostanie tylko to, co się naprawdę liczy: pomysł i talent.

A poza tym Tabal się zwija, więc musi być ktoś kontrowersyjny


marek - Czw 11 Sty, 2007 14:20
powstaną też programy, które umożliwią tworzenie gier,



już są takie programy - bodajże do tworzenia platformówek


Dziarsky - Czw 11 Sty, 2007 14:28
i wszystkie będa w przybliżeniu takie same :/ za to będą ich tysiące (podobnie jak wtyczki do Firefoxa/SeaMonkey - są ich tysiace, a w miarę sensownych jest dosłownie parę)


To fakt. Istota gry to jej specyficzny wystrój a to mozolna praca przy modelach. Taki program do robienia gry pozwoli tworzyć wszystko w tym samym klimacie (przykład - fmki do T3).


eLPeeS - Czw 11 Sty, 2007 14:50
Granie w gry które zrobi się prawie samemu będzie mijało się IMHO z celem. Starci się bowiem ten element niepewności co też nowego przygotowali dla nas twórcy. Poz tym robienie gier, filmów, czy też czegokolwiek innego z branży rozrywkowej nie powinno wyglądać jak produkcja taśmowa. Traci się wtedy cały urok.


Leming - Czw 11 Sty, 2007 14:55
Oczywiście wiem jak ma działać DX10 (znaczy, czytałem co pisało na temat jakie są jego założenia projektowe). Technologie informatyczne oraz 'programowanie' nieustannie się rozwijają więc od czasu do czasu muszą być jakieś skoki technologiczne. Jeśli DX10 będzie przełomem w dziedzinie grafiki to chwała mu za to.
Mnie osobiście dziwi i zastanawia gdy czasem usłyszę lub przeczytam: "Hura, niech żyje DirectX10", "Brawo dla pierwszej karty grafiki obsługującej DX10". Jak dotąd nie ma nawet jeszcze dema technologicznego obsługującego DirectX10 dla pierwszych kart, które go wykorzystują (jak czytałem kiedyś artykuł o GF 8800 jeszcze takowych nie było). Wychwalanie czegoś pod niebiosa bazując tylko na opiniach twórców uważam za rzecz nieodpowiednią.
Przypomina mi się sytuacja jak przed premierą karty GF 5200 (nie jestem pewien numerka) były zapowiedzi, że karta jest fantastyczna, że "wreszcie będzie można zobaczyć fotorealistyczną grafikę, kinowa jakość obrazu w każdej nowej grze okaże jej ukryty potencjał". Oczywiście po premierze okazało się, że karta wyświetla co najwyżej obraz jakości bardzo dobrej (jak na tamte czasy) a tej "fotorealistycznej, kinowej jakości grafiki" nie zobaczyliśmy po dziś dzień.
Nie jestem przeciwnikiem rozwoju techniki (w tym DX10) ale uważam, ża gdy producenci mówią "nasza gra będzie tak wspaniała, że tylko DX10 da jej radę" to mam nadzieję, że dotrzymają słowa, że rzeczywiście będzie to Przełom graficzny (a nie tylko poprawienie standardów graficznych).

Z "materiałów promocyjnych" Bioshock zapowiada się ciekawie, jednak z ostateczną oceną trzeba poczekać do czasu, gdy gra będzie w zasięgu ręki. Wszelakie trailery, screeny i inne artworki nie oddadzą prawdziwego "realizmu" gry. Swego czasu redaktor jednego czasopisma (zdaje się, że CDA) oceniał hipotetyczną rozgrywkę w Diablo 2 na podstawie ... intra z gry zaprezentowanego na targach komputerowych. Moim zdaniem wszelaka dyskusja na temat "Jaki wspaniały będzie Bioshock", zanim go zobaczymy, jest równoznaczna z dyskusją "jaki wspaniały będzie Thief 4".

Teraz tylko czekać, aż twórcy Duke Nuke Forever ogłoszą światu, że specjalnie czekali tyle lat (zdaje się, że minie 9 w tym roku) tylko po to, żeby wykorzystać do swojej gry potęgę DirectX10.


marek - Czw 11 Sty, 2007 16:13
Jak dotąd nie ma nawet jeszcze dema technologicznego obsługującego DirectX10 dla pierwszych kart,


demo technologiczne już chyba jest - dla tych 2 kart GF 8xxx Nvidia cośtam stworzyła(widziałem zdjecie z rozciąganą żabą).


Leming - Czw 11 Sty, 2007 16:29
demo technologiczne już chyba jest - dla tych 2 kart GF 8xxx Nvidia cośtam stworzyła(widziałem zdjecie z rozciąganą żabą).


Ja też widziałem to zdjęcie. Ale to jest tylko i wyłącznie zdjęcie. Żadnego programu demonstracyjnego, żadnego filmu, żadnych testerów. Kilka opublikowanych zdjęć nie można uznać w żadnym razie za demo technologiczne.


Dziarsky - Czw 11 Sty, 2007 17:55
Flimy z Crysis i World in Conflict - to można uznać za nieoficjalne techdemo.


Leming - Czw 11 Sty, 2007 21:11
Flimy z Crysis i World in Conflict - to można uznać za nieoficjalne techdemo.


Czy tam gdzieś pisała konfiguracja sprzętu (z uwzględnieniem zwłaszcza karty graficznej) na jakim były one "kręcone"? Pytam, bo nie wiem.


pejo - Czw 11 Sty, 2007 22:32
Granie w gry które zrobi się prawie samemu będzie mijało się IMHO z celem. Starci się bowiem ten element niepewności co też nowego przygotowali dla nas twórcy. Poz tym robienie gier, filmów, czy też czegokolwiek innego z branży rozrywkowej nie powinno wyglądać jak produkcja taśmowa. Traci się wtedy cały urok.


I to jest dokładne zaprzeczenie, tego, o czym ja pisałem.

i wszystkie będa w przybliżeniu takie same :/ za to będą ich tysiące (podobnie jak wtyczki do Firefoxa/SeaMonkey - są ich tysiace, a w miarę sensownych jest dosłownie parę)



A pewien genialny wizjoner kiedyś ogłosił, że 640 KB pamięci operacyjnej wystarczy każdemu ( w domyśle "już zawsze"). Ten sam wizjoner kompletnie też ignorował nowe zjawisko, traktując je chyba, jako przejściową modę. Chodziło o internet. Jasnowidz ten nazywa się Bill Gates. Tak samo Ty, Marku myślisz dzisiejszym dniem.

Teraz wyobraźcie sobie (to tylko przykład!) że, żeby napisać książkę trzeba mieć komputer, własną drukarnię i samemu to wydać. NIe byłoby Dostojewskich, Miłoszów, Lemów i innych. W Nowym Jorku stałaby jedna drukarnia, a w Londynie druga, i trzaskałyby na ksero Harry Pottera. Wydawanie książek byłoby ryzykownym interesem i trzeba by było mieć pewność, że się zwróci. A jak to zrobić? Trzeba wyrównać poziom do statystycznego debila, dokładnie jak to ma miejsce w przypadku gier. Rozumiecie co mam na myśli? Żeby napisać książkę wystarczy pióro, papier i iskra Boża. Jeśli jesteś dobry to cię wydadzą, jeśli nie to założysz sobie stronę w necie i może komuś się spodoba. I kiedyś jacyś Dostojewscy, gier komputerowych dostaną to pióro i wtedy ta część ludzkiej działalności, zwana tworzeniem gier komputerowych stanie się sztuką. Tak będzie NA PEWNO.


Dziarsky - Czw 11 Sty, 2007 22:48
Nie idę na to.
Książka to ksiązka - wszystko układamy sobie w wyobraźni ale gry tak jak filmy muszą surestywnie przedstawić nam świat i fabułę. Do tego trzeba dużych nakładów i wielu zdolnych ludzi.


pejo - Czw 11 Sty, 2007 23:13
Dzisiaj tak, Dziarsky, jutro nie. NIe chce mi się znowu sypać przykładami, jak to np wybitne umysły absolutnie kwestionowały użycie tego dziwactwa, samolotu, jak środka walki zbrojnej, i jak niedługo później, te umysły srały ze szczęścia, że nie mieszkają w jakimś przyfrontowym miasteczku. Jest takich przykładów wiele, wiele, wiele... Jeszcze raz powtórzę: jedynym priorytetem dla twórców gier są pieniądze. Nic, absolutnie nic więcej. Jeśli to jedyny imperatyw, to gierki nie inspirują gustów tylko schlebiają najniższym i nie ma tam miejsca na żaden artyzm, tylko na trzodę. Technologia sprawi, że kiedyś będą mogli się wypowiedzieć wszyscy, a rynek i tak oddzieli chwasty. I jeszcze wróćmy do pisarzy. Czy np Tomowi Clancy pisze książkę, trochę spec od anty terroryzmu, trochę od polityki międzynarodowej, a trochę od spec od seksu bo może Tom ma z tym problemy? NIe będzie potrzebne ludzkie zaplecze, wystarczył będzie jeden człowiek i jego umysł. Dlaczego tak trudno pojąć, że świat się nie kończy 11 stycznia 2007 r? A ten komputerowy gna z 10 razy szybciej.
Post edytowałem bo napisałem 11 grudnia. Ja to dopiero jestem przyszłościowy


Leming - Pią 12 Sty, 2007 00:05
Post edytowałem bo napisałem 11 grudnia. Ja to dopiero jestem przyszłościowy

"11 września" brzmiałoby równie ciekawie.


marek - Pią 12 Sty, 2007 14:56
Teraz wyobraźcie sobie (to tylko przykład!) że, żeby napisać książkę trzeba mieć komputer, własną drukarnię i samemu to wydać. NIe byłoby Dostojewskich, Miłoszów, Lemów i innych. W Nowym Jorku stałaby jedna drukarnia, a w Londynie druga, i trzaskałyby na ksero Harry Pottera. Wydawanie książek byłoby ryzykownym interesem i trzeba by było mieć pewność, że się zwróci. A jak to zrobić? Trzeba wyrównać poziom do statystycznego debila, dokładnie jak to ma miejsce w przypadku gier. Rozumiecie co mam na myśli? Żeby napisać książkę wystarczy pióro, papier i iskra Boża. Jeśli jesteś dobry to cię wydadzą, jeśli nie to założysz sobie stronę w necie i może komuś się spodoba. I kiedyś jacyś Dostojewscy, gier komputerowych dostaną to pióro i wtedy ta część ludzkiej działalności, zwana tworzeniem gier komputerowych stanie się sztuką. Tak będzie NA PEWNO.



srata tata - juz tak jest, a wprowadzenie kreatorów gier pogorszyłoby sprawę - obecnie gry niekomercyjne tworzą pasjonaci - wszelakiego rodzaju MUDy, tekstówki, platformówki, gry internetowe oparte na PHP, SQL i Javie itp. To o czym ty mówisz to danie własnie takiemu debilowi narzędzia do tworzenia gier, w które nikt by nie grał - to mniej więcej tak jakbyś zrobił program komputerowy, w który by sie wpisywało jaki ma się pomysł na książkę, a on by sam pisał


pejo - Pią 12 Sty, 2007 21:04
srata tata



O! I to mi się podoba! Cięta i inteligentna riposta. Dwa słowa (ich znaczenie jest mi wprawdzie jeszcze nieznane) a ile w nich głębi! Ileż porażającej, ale prostej ludzkiej prawdy! Zaiste, wstrząsający oratorski popis. Podczas, gdy na temat przyszłości gier, może się okazać, że się myliłem, to w tej kwestii będę miał rację. "Srata tata" na pewno trafi do annałów myśli ludzkiej. Będziesz wymieniany, Marku, jednym tchem z takimi mówcami jak Napoleon, Churchill, a może nawet Lech Wałęsa! Z tym ostatnim zauważam nawet pewną podobną skłonność do tworzenia niesamowitych i inteligentnych słownych tworów. Będziesz w znakomitym towarzystwie. Mam pytanie? Czy dasz mi copyright, na używanie Twoich wiekopomnych słów? Pewnie nic w rozmowie, nie zastąpi mi filozoficznego "pierdolisz, kurwa" ale czuję, że tu tworzy się historia, a ja chcę być jej częścią.

Sam temat chwilowo mi się znudził; daremne póki co, odbijanie piłeczki. Jak się pojawią jakieś konkretne informacje na temat Shocka, a może nawet demo, to jeszcze tu poszczekam. Tylko, ta woda w Bioshocku nie daje mi spokoju.
To tyle.
Ta woda....
Czwarta wersja szajdera, a ja tu o ambitnej sztuce rozprawiam. Wstydź się, Piotrek.
Ale, ta woda....ta woda...


marek - Sob 13 Sty, 2007 10:31
Cięta i inteligentna riposta. Dwa słowa



chyba pominąłeś resztę wypowiedzi - to tak jakbym ja stwierdził, że potrafiłeś powiedzieć tylko jedno słowo:


Juliusz - Sob 13 Sty, 2007 13:28
Jeszcze raz powtórzę: jedynym priorytetem dla twórców gier są pieniądze. Nic, absolutnie nic więcej. Jeśli to jedyny imperatyw, to gierki nie inspirują gustów tylko schlebiają najniższym i nie ma tam miejsca na żaden artyzm, tylko na trzodę. Technologia sprawi, że kiedyś będą mogli się wypowiedzieć wszyscy, a rynek i tak oddzieli chwasty. I jeszcze wróćmy do pisarzy. Czy np Tomowi Clancy pisze książkę, trochę spec od anty terroryzmu, trochę od polityki międzynarodowej, a trochę od spec od seksu bo może Tom ma z tym problemy? NIe będzie potrzebne ludzkie zaplecze, wystarczył będzie jeden człowiek i jego umysł.


Cieszę się, że masz ambitne oczekiwania od gier - ja również liczę na to, że to medium kiedyś zahaczy o sztukę. Ale nie łudźmy się - nie będzie to takie łatwe pod względem technologicznym, jak napisanie książki czy naszkicowanie rysunku. Gry idą w kierunku przedsięwzięć skalą dorównujących filmom, a kto wie, czy ich nie przerosną. Czasy, kiedy jedna osoba mogła zrobić dobrą gierkę przeminęły wraz z erą 8-bitowców. Bo jeśli masz oczekiwania artystyczne od gry, to właśnie ta część jest najbardziej czasochłonna (muzyka, grafika, animacje) oraz najbardziej talentochłonna - nikt nie jest uzdolniony wszechstronnie.
Amatorzy mogą co najwyżej modować istniejące gry albo skupiać się na tworzeniu fragmentów (modele, muzyka, koncept arty itp...)
Zadanie dla twórców gier na najbliższe lata to właśnie przekonanie artystów, żeby wybierali medium, jakim jest gra komputerowa zamiast filmu, książki czy teatru, dla wyrażania swoich wizji, myśli itp. Jest to o tyle trudne, że rozrywka, która leży u fundamentu gry kłóci się z ambicjami awansowania do kręgu sztuki, która na ogół jest mało rozrywkowa, a dająca raczej więcej do myślenia...

No i te pieniądze, o których pisałeś... nikt nie pracuje za darmo - nawet artyści (co nie jest grzechem, bo artysta też człowiek). Stąd koszty gry po prostu MUSZĄ się zwrócić...


Dziarsky - Sob 13 Sty, 2007 14:59
Gry


No właśnie. To słowo nie oddaje już tego czym są teraz produkcje. "Gra" ciągle kojarzy się z zabawą i dziecinnością a przecież choćby Thief to zupełnie inna forma rozrywki.
Tyle moich przemyśleń .


pejo - Sob 13 Sty, 2007 15:05
chyba pominąłeś resztę wypowiedzi - to tak jakbym ja stwierdził, że potrafiłeś powiedzieć tylko jedno słowo:


Niestety, Marku, ale to dlatego, że nie napisałeś, niczego, czego by nie napisali Twoi poprzednicy. Gdybyś użył argumentu, powiedzmy finansowego (który kiedyś przestanie mieć znaczenie) to bym z Tobą podyskutował. Ty natomiast twierdzisz, że o grach mają pojęcie tylko wielkie koncerny. Wybacz, ale one mają pojęcie o dupie Maryni; wałkują od 20 lat to samo i raczej z tendencją spadkową, bo przecież trzynastolatka nie można, broń Boże, obciążać myśleniem. Jeszcze raz powtórzę swoją mantrę: gry mają gigantyczny potencjał, ale na razie zupełnie niewykorzystany. Na tysiące gier, jakie powstały, takich o których warto rozmawiać, jest może 10 (wiem, zawyżam szacunki, ale niech tam). I dla obiektywnej prawdy, nie ma absolutnie żadnego znaczenia, że komuś się podoba HL2 czy Morrowind.


Dziarsky - Sob 13 Sty, 2007 17:17
I co im pokażą? Popatrzcie jak fajnie się oponą rzuca w half lajfie? No co wy?


Bo cię kijem pogonię za tego halfa
Fizyka kształtuje środowisko w grach i jeśli o to idzie to Valve wykonało kawał dobrej roboty i podniosło wysoko poprzeczkę.
Pomijając to, Half2 to świetna i dynamiczna gra zawierająca wiele oryginalnych i niepowtarzalnych lokacji wraz z kontynuacją ciekawej fabuły (kontynuowanej dalej choćby już w EpisodeOne). Po za tym gry Fpp to nie jest dobry przykład na dyskusję "wartości" w grach bo ten gatunek zawiera pewne charakterystyczne dla siebie cechy.

Proponowałbym już zakończyć definitywnie tą dyskusję bardziej o własnych różniących się gustach niż o czymś przynoszącym obraz przyszłościowych gier.


Juliusz - Sob 13 Sty, 2007 17:32
I co im pokażą? Popatrzcie jak fajnie się oponą rzuca w half lajfie? No co wy? Nie podoba się wam? Czy wy macie pojęcie ile my tego sprzedaliśmy? Ach, bym zapomniał! Pokażą im wodę w Bioshoku.
Bo ta woda....Ta woda....


Źle mnie zrozumiałeś. Chodzi mi bardziej o ludzi, którzy mają coś do przekazania, a nie tylko umieją ubajerować efektem.

Póki co, jesteśmy obserwatorami kształtowania się dopiero nowego medium. Należy się cieszyć z tego, że można rzucać oponą w halflifie, a kiedyś nie dało się, ale oczwiście nie ma co sikać z wrażenia i się na tym skupiać. To są tylko kolejne środki wyrazu... Kwestia, jak zostaną wykorzystane.

Mi chodziło raczej o kwestię - dlaczego ludzie np. z talentem aktorskim idą do teatru albo do filmu a nie do gier? Odpowiedź prosta: bo by ich talent się tam zmarnował. Owszem, są już mocapy w grach, ale to może sobie robić taki aktor po godzinach dla frajdy. Teraz chodzi o to, żeby z nowego medium wycisnąć więcej, żeby i aktorzy się mogli realizować. Dajmy na to mocap mimiki twarzy - już krok dalej...


pejo - Sob 13 Sty, 2007 20:46
Bo cię kijem pogonię za tego halfa



Pomijając to, Half2 to świetna i dynamiczna gra zawierająca wiele oryginalnych


Najbardziej dynamiczny moment to jazda tym... zapomniałem, w każdym bądź razie u mnie na absolutnym Olimpie, najgorszych momentów w grach. Uczepiłem się halfa, bo czekałem tyle lat, a moje oczekiwania zostały po prostu zamordowane. Ot, średniej klasy strzelanka, często przynudzająca, ze scenariuszem, który by napisał mój pies po pijanemu. Ba, napisałby nawet lepszy, tylko mu się nie chce.
Proponowałbym już zakończyć definitywnie tą dyskusję bardziej o własnych różniących się gustach niż o czymś przynoszącym obraz przyszłościowych gier.


Popieram. Tylko, ta woda w Bioshocku...Ta woda....


Monsieur - Sob 13 Sty, 2007 21:16
Uczepiłem się halfa, bo czekałem tyle lat, a moje oczekiwania zostały po prostu zamordowane.


A ja tam nawet byłem zadowolony Bardzo mi się podobał ostatni poziom, ten w Cytadeli czy jak to się tam zwało. Zrobiła na mnie wrażenie potęga tej budowli.


pejo - Sob 13 Sty, 2007 21:46
Nie jestem pewnie aż tak wymagający jak pejo, ale cała koncepcja fabuły w Half Lifie (obie części) jest według mnie dość ciekawa


Istotnie, koncepcja jest ciekawa (odpowiadał za nią pisarz s -f) ale wykonanie, w dwójce tragiczne, coś jak miś Uszatek wygłaszający monolog: "Być, albo nie być..." Dzięki za ciekawy link.


Bukary - Sob 03 Mar, 2007 18:02
Nowy, niesamowity filmik z Bioshock!

Tutaj podałem linki:
http://www.gry-online.pl/...?ID=6105993&N=1

Oj, dzieje się.


Judith - Sob 03 Mar, 2007 20:40
Ano, swoją drogą mogliby już pierwsze teksty przysłać


Bukary - Sob 03 Mar, 2007 21:14
Ano, swoją drogą mogliby już pierwsze teksty przysłać


Jeszcze chyba poczekacie. Ryslaw już dostał "zlecenie"? Macie wybranych tłumaczy?


Leming - Sob 03 Mar, 2007 22:06
Nowy, niesamowity filmik z Bioshock!

Tutaj podałem linki:
http://www.gry-online.pl/...?ID=6105993&N=1

Oj, dzieje się.

Filmik naprawdę niesamowity. Grafika wygląda przecudnie. Poszczególne elementy (woda, dym, gra świateł i cieni) są bardzo dopracowane. Zapowiada się, że Bioshock bardzo bardzo bardzo wysoko podniesie poprzeczkę w dziedzinie grafiki, która wyznaczy nowy standard (kolejne produkcje będą się musiały dostosować, żeby zaistnieć. Co akurat dla graczy jest pozytywnym zjawiskiem).
Mnie zastanawia co to za bulwę trzyma postać w ręce i ją ściska. Jakiś rodzaj piłeczki antystresowej?
Jedyne co mi się nie podobało w tym filmiku to konsolowe sterowanie.


Judith - Sob 03 Mar, 2007 22:12
Z tego co wiem to "zaklepał" Kiedy będą to nie wiem, ale pewnie nie przed skończeniem produkcji, to nie EA Póki co czekam i siedzę wstarociach: pierwszy Deus Ex plus Fahrenheit.


bobik - Czw 08 Mar, 2007 01:30
Mnie bardziej zastanawia i zadziwia fakt ze trzeba będzie zarypac ta "biedna i niewinna " dziewczynkę
Wyobraźcie sobie ze ona ucieka pod stolami a wy walicie w nia kluczem raz po raz czasem trafiajac w glowe czasem w nogę a ona wola o pomoc i krzyczy przerażona............
Znowu udowadniają ze nie bez powodu gra nazywa sie Shock.


Dziarsky - Czw 08 Mar, 2007 08:51
Patrzę, podziwiam i ciągle czegoś mi brakuje .
Art-deco (czy jak to się pisze) wygląda świetnie w połączeniu z tym mrocznym otoczeniem i pochodzeniem miejsca - to jest zdecydowanie na plus. Także cała kombinacja postaci i ich zachowań - tu widać solidną pracę animatorów i grafików.
Ale jednak brakuje mi czegoś takiego zawrotnego, punktu od którego zainteresowanie grą zamienia się w obsesję oczekiwania na premierę, coś co daje mi poczucie, że będę chciał w nią grać.
Może jest zbyt wcześnie, kto wie. Sytuacja z wyborem między zabijaniem dziewczynki a gorszym zdrowiem (ponoć tak to działa) nie może być takim sztandarowym elementem promującym grę (po za tym ciągle widzę tą samą dziewczynkę, czyżby urodziły się komuś 20-toraczki bliźniaki i je będziemy zabijać w grze?) bo to stanowczo za mało.
Więc ciągle tak patrze, podziwiam i ... czekam na to coś.


bobik - Sob 10 Mar, 2007 00:04
Więc ciągle tak patrze, podziwiam i ... czekam na to coś.



Właśnie o to chodzi autorom nie chcą zdradzać nic do tego stopnia że dema nie będą wydawać........ żeby nie skopać klimatu............ nie pokazali prawie nic a zarazem tak wiele.
Ja widzę tu celowe działanie


van_HellSing - Wto 27 Mar, 2007 10:57
Właśnie się dowiedziałem że przy BioShocku dłubie m.in. Jordan Thomas - będzie strrrrrrrrasznie!

(Jakby ktoś nie pamiętał, Jordan to ojciec The Cradle/Przytuliska...)


Dziarsky - Sob 19 Maj, 2007 12:34
Z ostatniej chwili.

Okładkę kolekcjonerskiego wydania gry BioShock zdobić będzie praca, która zdobyła pierwsze miejsce w konkursie przygotowanym przez twórców.



Pozostałe miejsca tutaj: http://www.2kgames.com/cu...estwinners.html

Zła wiadomość - wydawca ciągle nie zdecydował się czy wersja kolekcjonerska ma zostać wydana także w Europie (oby).


van_HellSing - Sob 19 Maj, 2007 12:44
Trzecie miejsce, autorstwa Vigila to niezły przekręt

Jakby ktoś nie wiedział o co chodzi, to http://en.wikipedia.org/wiki/Goatse

Ostre.


Dziarsky - Nie 10 Cze, 2007 22:29
GOL grał w Bioshocka.

Najciekawszy cytat to "Mimo niemożności przetestowania edycji na PC, powodów do paniki nie ma. Autorzy gry zapewniają, że do stworzenia PeCetowej konwersji (tak, nie pomyliłem się, konwersji – Bioshock na Xboksa 360 to priorytet) powołano drugi zespół, który ma zadbać o to, aby posiadacze „blaszaków” nie zostali pokrzywdzeni. Trzymamy za słowo."

Cóż, wygląda na to, że wszystkie kolejne gry w naszym klimacie są naznaczone klątwą w postaci konsoli. Szkoda.


Judith - Nie 10 Cze, 2007 23:17
No cóż, żyjemy w takich czasach, że robienie gier przede wszystkim na konsole stało się faktem, i "fani" poszukiwania "konsolowej zgnilizny" w grach na blaszaka albo wkrótce dostaną palpitacji, albo dadzą sobie spokój, bo każda gra będzie ich wnerwiać do granic możliwości...


Dziarsky - Nie 10 Cze, 2007 23:27
Okazuje się, że nadzieja na wschodzie. Tam tylko robią na PC i to coraz częściej im wychodzi. Taki Stalker to całkiem przyzwoita gra i za jakiś czas będziemy tylko tęsknić, że zachód nie robi już takich fpp.


eLPeeS - Nie 10 Cze, 2007 23:28
Na szczęścia taki na przykłada Starcraft 2 jest robiony tylko i wyłącznie na PCta

Swoją drogą prędzej czy później trzeba będzie kupić jaką konsolę. Jak to mówią nie możesz z nimi (tj konsolowcami) wygrać to się do nich przyłącz. Wii wygląda nader frapująco.


Dziarsky - Nie 10 Cze, 2007 23:34
Swoją drogą prędzej czy później trzeba będzie kupić jaką konsolę


Prędzej zajmę się robieniem na drutach niż zakupię konsolę z przymusu.


marek - Nie 10 Cze, 2007 23:40
no dokładnie konsola jest tylko do gier... a pograć sobie mogę w jakąś planszówkę/bitewniaka/karty albo w kosza na boisku, a komputer jest narzędziem pracy, które umożliwia rozrywkę, a gier na niego będzie zawsze tyle, że nie zdążą nam się wszystkie znudzić, nawet jeśli jesteśmy wyjątkowo wybredni.


eLPeeS - Pon 11 Cze, 2007 00:00
Prędzej zajmę się robieniem na drutach niż zakupię konsolę z przymusu.


Nie chodzi o żaden przymus. Po prostu czasem konsola się przydaje. Bierzesz takiego PS2 Slim pod pachę, do tego kupujesz kratę browarów, śmigasz do znajomych z dużym TV i jest impreza. Nie ma jak męczenie w PESa albo Tekkena po pijaku Konsola mimo wszystko jest bardziej towarzyskim urządzeniem jeśli chodzi o gry. Niby na PCta jest MP, można podłączyć pady, ale to nie to samo no i mimo wszystko czasem dobrze jest pograć na 30 kilku calowym ekranie w coś dynamicznego bez fabuły trzymając zimne piwko w jednej ręce a w drugiej pada. A jak jeszcze gryll się gdzieś w okolicy czai to już zupełna jazda

I żeby nie było niedomówień. Grą z konsol na PCta mówię głośne i stanowcze NIE ale samym konsolą jestem jak najbardziej przyjazny.

PS A Wii po prostu jest interesujące ze względu na swój "nietypowy" kontroler.


van_HellSing - Czw 14 Cze, 2007 16:43
Grą z konsol na PCta mówię głośne i stanowcze NIE


Jak już to grom z konsol. A ja jak widzę coś takiego to mam ochotę gromy rzucać .


eLPeeS - Czw 14 Cze, 2007 16:58
Dobra, dobra. Poddaje się! Możesz mnie Van za karę wychłostać padem od kąsoli


Tabal - Czw 14 Cze, 2007 17:26
widzialem filmik z dzialajacej bety Bioshocka ,to co zobaczylem przyprawia o zawal,grafika stoi na bardzo wysokim poziomie -wkoncu to zmodyfikowany Unreal Engine 3.0
O glowe jak nie trzy bije konsole pod wzgledem szczegulowosci detali jak i zarowno rozdzielczosci...
Przygotowac sie na wysuszenie kieszeni !


Dziarsky - Czw 14 Cze, 2007 18:59
O glowe jak nie trzy bije konsole pod wzgledem szczegulowosci detali jak i zarowno rozdzielczosci...
Przygotowac sie na wysuszenie kieszeni !


GOL jednocześnie zauważa, że gra jest ciasna. Mamy sytuację jak w Doom3, maximum detali w możliwie małych lokacjach. Oby to się sprawdziło .


eLPeeS - Czw 14 Cze, 2007 19:10
maximum detali w możliwie małych lokacjach


Z tego samego powodu podzielili świat STALKERa na strefy doładowań. Jak dla mnie opcja dobra. Taka klaustrofobiczna atmosfera zwiększy grozę. A jako, że nie będziemy mieli do dyspozycji tysiąca i jednej pukawki jak w D3 a tylko niewielką ilość zdobycznego arsenału adrenalinka powinna skoczyć jak najbardziej

Swoją drogą czego Ci z GOLa sie spodziewali. Świat gry to podwodna baza. Logicznym wydaje się, że prędzej spotkamy tam wąskie korytarze niż ogromne połacie pustej przestrzeli


Judith - Wto 19 Cze, 2007 14:07
Time to get some bling-bling for your rig, dawg! Oto sprzęt, jaki każdy szanujący się fan posiadać powinien

http://pix.nofrag.com/f0/...5f7d699026.html


Judith - Pią 27 Lip, 2007 14:42
Nie wiem czy było, ale oficjalne wymagania mogą się komuś przydać:

Originally Posted by 2KElizabeth
Operating Systems:
Windows XP (with Service Pack 2) or
Windows Vista

Minimum System Requirements:
CPU: Pentium 4 2.4GHz Single Core processor

System RAM: 1GB

Video Card: Direct X 9.0c compliant video card with 128MB RAM (NVIDIA 6600 or better/ATI X1300 or better, excluding ATI X1550).

Sound Card: 100% direct X 9.0c compatible sound card

Hard disc space: 8GB free space

Recommended System Requirements:
CPU: Intel Core 2 Duo processor

System RAM: 2GB

Video card:
DX9: Direct X 9.0c compliant video card with 512MB RAM (NVIDIA GeForce 7900 GT or better)
DX10: NVIDIA GeForce 8600 or better

Sound Card: Sound Blaster® X-Fi™ series (Optimized for use with Creative Labs EAX ADVANCED HD 4.0 or EAX ADVANCED HD 5.0 compatible sound cards)

Important Note: Game requires Internet connection for activation



Nivellen - Sob 28 Lip, 2007 23:55
Mam nadzieję, że BioShock będzie lepiej zoptymalizowana niż Stalker. Na moim leciwym już sprzęcie (Athlon 64 3000, 1GB Ram, GF 6600 128 MB) chodzi mi ledwo na średnich detalach, kiedy akcja się "zagęszcza" robi mi sie nieprzyjemny pokaz slajdów A grafa będzie bez wątpienia lepiej wyglądać, więc widoki na granie mam nikłe...


Dziarsky - Sro 15 Sie, 2007 16:59
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=35835
No i wątpliwości raczej już nie ma. Klasyczna strzelanka w klimatach Doom3 tyle, że bardziej kolorowa.


Judith - Sro 15 Sie, 2007 23:33
Nie chwalmy, a raczej nie gańmy dnia przed zachodem słońca, jak mawia stare, bodajże chińskie przysłowie


Nivellen - Czw 16 Sie, 2007 00:15
Demko wygląda wyśmienicie, ale wykonanie zadania jest rzeczywiście typowo strzelankowe. Ciekawe, czy będzie można realizować cele w bardziej subtelny sposób?
Czytaliście nowinki? 2K wchłania Irrational Games! Tragedia, ostatnia "nasza" firma zniknie jako taka z branży


BarTeS - Czw 16 Sie, 2007 12:36
Jesli wierzy ocenym (same 9, 9.5 i 10) i słowom graczy, którzy juz grali w demko na Xboksa 360 to zapowiada sie baaaaardzo smakowity kąsek. Ostatnie filmiki zachwycają.

[ Dodano: Wto 21 Sie, 2007 16:41 ]


Dziarsky - Wto 21 Sie, 2007 16:03
Też jestem świeżo po demku.

Na wstępie.
Demo waży prawie 2GB! Trzeba je rozpakować na dysku i dopiero wtedy zainstalować.
Jak nic potrzeba z 5GB wolnego miejsca na dysku na "demo"!

Moje wrażenia.
Bioshock jako tytuł nie robi na mnie wrażenia. Ciekawa konwencja i scenografia ale sama gra to czysty Doom3 z podobnymi elementami grozy. Niestety mnie już to nie straszy i nie wprowadza w nastrój grozy. Szkoda. Gra jest też bardzo uproszczona i liniowa, jak by nie patrzeć nie pozostawia złudzeń, że przez całą rozgrywkę będziemy robić w kółko to samo.
Wspomnę też o systemie odradzania w specjalnych komorach porozmieszczanych na mapach (ukłon w stronę konsolowej dzieciarni?), w których pojawiamy się gdy nas zabiją. Nie podoba mi się to.
Ciekawy jest za to system używania tych modyfikacji i anomalii. Jednym klawiszem przerzucamy się między bronią a "magiczną dłonią". Sensownie uproszczone sterowanie zapewne w dalszych etapach gier się przyda gdy broni i modyfikacji przybędzie.
Cóż, gry raczej nie kupię bo spodziewałem się czegoś innego ale z pewnością kiedyś bym sobie ją przeszedł. Choćby z ciekawości by się przekonać czy w końcowych etapach jest lepiej niż na początku.

Technicznie.
Gra jest świetnie zoptymalizowana. GF7900GT w rozdzielczości 1680x i z detalami na High pozwala na płynną grę bez żadnych spadków fps. Jak na całkiem nowy engine i biorąc pod uwagę moje zamierzchłe dx9 gra zasługuje na 5+.
Mamy dużo shaderów połyskujących tu i ówdzie. Niestety zgodnie z tym co reprezentuje Doom3 (znów porównanie) rozdzielczość textur jest wg mnie słaba, tak jakby kosztem efektów je rozmyto. Mamy to czynienia z wieloma pięknie wymodelowanymi i połyskującymi elementami wnętrz ale w wyraźnie złej jakości. Zauważalne to było w Doom3 i widać, że UT3 idzie w podobną stronę. Winę zwaliłbym też na wieloplatformowość. Pod XBoxem jest to pewnie jeszcze bardziej wyraźne co jest typowe dla konsol.

Acha. Jedna ważna uwaga.
U mnie miałem duże problemy z opanowaniem obrazu z myszki. Totalnie skaszaniona czułość i obraz skacze z opóźnieniem zamiast śledzić moje ruchy. Nie wiem z czego to wynika ale ostatnio w grach da się to zauważyć :/


BarTeS - Wto 21 Sie, 2007 16:40
Też jestem świeżo po demku.
Gra jest świetnie zoptymalizowana. GF7900GT w rozdzielczości 1680x i z detalami na High pozwala na płynną grę bez żadnych spadków fps. Jak na całkiem nowy engine i biorąc pod uwagę moje zamierzchłe dx9 gra zasługuje na 5+.

U mnie miałem duże problemy z opanowaniem obrazu z myszki. Totalnie skaszaniona czułość i obraz skacze z opóźnieniem zamiast śledzić moje ruchy. Nie wiem z czego to wynika ale ostatnio w grach da się to zauważyć :/



Świetnie - tu bym się sprzeczał. Owszem - gra jest "tylko" b. dobrze zoptymalizowane.

Taa... a ja gram w 1920 na 7600gs... Sorry, ale sam jadę na karcie z serii 7900, tyle ze GS podkrecone jest wydajnie porownywalne do 7900GT... a sam gram w 1280x1024 wszystko high, tylko v-sync, lighting i shadows maps off i gra chodzi od 20-70 klatek... No chyba ze masz jakies z wyzszej polki coreduo i 512mb na karcie to moze wtedy uwierze, bo osobiscie na taka rozdzialke bym sie rzucal gdybym mial co najmniej 8800gts... chyba ze kogos zadowala 10-15 klatek. A sam mam coreduo wykrecone na 2,66 i 2 gb ramu...

Dziwne, bo ja tego nie zauwazylem. I czulosc jest jak najbardziej w porzadku. Może to wynika przez ustawienie za wysokiej rozdzialki i detali? Bo u mnie kłopotów z tym zadnych nie ma...

Co do odradzania. W pełnej wersji będzie mozna zapisywac gre (po prostu ta opcja jest wylaczona w demku).


Dziarsky - Wto 21 Sie, 2007 18:03
Sorry, ale sam jadę na karcie z serii 7900, tyle ze GS podkrecone jest wydajnie porownywalne do 7900GT... a sam gram w 1280x1024 wszystko high, tylko v-sync, lighting i shadows maps off i gra chodzi od 20-70 klatek...


Być może to wina tej myszki. Mam średnio 20-25 fps bez większych skoków ale tez i spadków i pewnie to mnie zmyliło. Gra się płynnie, takie przynajmniej mam wrażenie bo nie jestem jakimś tam wrażliwcem w tej kwestii (przynajmniej w trybach sp).
Pochwale się sprzętem: AMD X2 3600+, GF7900GT 256mb, 1,5Gb ddr2 - w tej konfiguracji czerpię cała jakość gry w mojej natywnej rozdziałce co uważam za sukces i to będę podtrzymywał.

Przykłady z frapsem:
Pierwszy screen pokazuje, że ta woda to tak nie całkiem pięknie będzie wyglądać pod dx9 .
http://thief.ovh.org/bioshock/001.jpg

Tutaj już na szczęście wyśmienicie przygotowana scena z wodą:
http://thief.ovh.org/bioshock/007.jpg
http://thief.ovh.org/bioshock/008.jpg
http://thief.ovh.org/bioshock/009.jpg

Reszta screenów:
http://thief.ovh.org/bioshock/002.jpg
http://thief.ovh.org/bioshock/003.jpg
http://thief.ovh.org/bioshock/004.jpg
http://thief.ovh.org/bioshock/005.jpg
http://thief.ovh.org/bioshock/006.jpg
http://thief.ovh.org/bioshock/010.jpg
http://thief.ovh.org/bioshock/011.jpg
http://thief.ovh.org/bioshock/012.jpg

Podświetlanie przedmiotów w czasie gry. Nie przypomina Wam to pewnej gry?
http://thief.ovh.org/bioshock/013.jpg

A tutaj ten doom-opodobny przykład wyświetlania textur:
http://thief.ovh.org/bioshock/000.jpg

Takiej brzydoty w grze jest cała masa. Co ciekawe gdybym nie wiedział, że gra jest na U3 to stawiałbym właśnie na Doom3 .


Judith - Pon 27 Sie, 2007 20:59
Jestem świeżo po skończeniu gry, całość robi niesamowite wrażenie. Jak na "horror-shooter" panowie spisali się rewelacyjnie. Mam ochotę od razu zacząć jeszcze raz


Dziarsky - Pon 27 Sie, 2007 21:05
Parę rzeczy zdradzić możesz

- czy gra ma ciągle taki sam poziom, strzelanie i liniowo do przodu ?
- czy finał jest na zasadzie wykończ zręcznościowo "bossa" ?


Judith - Pon 27 Sie, 2007 21:34
Ad. 1

I tak i nie. Poziomy nie mają konstrukcji liniowej, to raczej chodzenie po danej części Rapture, nawiasem mówiąc ogromnej, i wykonywanie różnych zadań. Jeśli gracz będzie trzymał się tylko tego co ma zrobić, to przegapi trochę lokacji pobocznych. Generalnie jest to strzelanka, nie spodziewajcie się cudów, ale grę skonstruowano tak, żeby nie wiało nudą. Przede wszystkim, poziomy są dość zróżnicowane, każda lokacja ma swoje zastosowanie, no i klimat. Po drugie twórcy stopniowo dodają do gry kolejne elementy zabawy, zarówno jeśli chodzi o zadania jak i o mechanikę (nie będę zdradzał bo szkoda psuć zabawę).

Ad. 2

Spojler: Tak, i na poziomie hard jest to cholernie trudne


yooguruto - Pią 31 Sie, 2007 17:33
Czy ktos juz widzial moze gre np. e empiku? O zgrozo probowalem dostac go we wrocku to ponoc dopieor beda go miec pod koniec wrzesnia :/

Czy w polsce tez mozna spotkac tatuska?

http://img98.imageshack.u...untitledwy1.png


BarTeS - Pią 31 Sie, 2007 18:40
Czy w polsce tez mozna spotkac tatuska?

http://img98.imageshack.u...untitledwy1.png



Tak. W Empiku bodajże (nie pamiętam, w jakiej miejscowości), ale nie wiem, czy we wszystkich miastach. ;]


Dziarsky - Pią 31 Sie, 2007 18:48
ps. Czy zauważyliście u was pod czas grania w Bioshock dziwne zachowanie się myszki? Mianowicie u mnie działa ze znacznym opóźnieniem, które kojarzy mi się z czasów gdy nowe gry na starym kompie nie dały się udźwignąć. Różnica taka, ze teraz mam całkiem przyzwoity framerate ale efekt ten sam.
Podobnie mam z demkiem MoH:Airborne, a nawet gorzej bo już w menu mysz się nie słucha.

Martwią mnie te objawy bo pograć spokojnie nie mogę.


yooguruto - Pią 31 Sie, 2007 19:14
Dziarsky, troche co powiem sie kupy nie trzyma, ale brakuje mi juz pomyslow. Kiedy taki objaw mialem grajac np. w UT na D3D, na openGL'u myszka zachowywala sie super precyzyjnie (dlatego pewnie w gry na MP na tym silniku gra sie na openglu). Ale w bioshocku i nowym MoHu nie mamy wplywu z jakich bibliotek bedziemy kozystac.

Doradzalem Ci, zebys wylaczył Vsync w sterach od Nvidii. Na pewno to zrobiles? Wymusiles force off? Probowales na jakis innych sterach? Np. od NGO? (guru3d.com -> download -> niereferencyjne drivery).

Procz tego moge poradzic jeszcze skorzystac z mousefixa (2 wpisow do rejestru dla windowsa XP, ktore 1 wylacza akceleracje myszki a drugi w razie niezadowolenia ja moze spowrotem wlaczyc - uwaga, potrzebny reboot po kazdej akcji). Odsylalm Cie na google-> cpl, mousefix

Noi na koniec ... jaka w ogole masz myszke? Probowales moze ja podpinac na przejsciowce z USB na PS2, badz na odwrot? Instalowales stery z myszki? Jesli jest to myszka na PS2 to w ustwieniach w panelu sterowania mozna w zaawansowanych zdaje sie zmienic ilosc pakietow wychodzacych z myszki / sec. Zwieksz z 100 na np. 200.

Brakuje mi juz pomyslow, daj znac czy cokolwiek przynioslo jakies oczekiwane rezultaty.

Ja stawialbym najpierw na stery z grafy + vsync. Nvidia w przeciwienstwie do ATI potrafi utrudnic zycie graczowi.

pozdrawiam


Dziarsky - Pią 31 Sie, 2007 20:03
zebys wylaczył Vsync w sterach od Nvidii. Na pewno to zrobiles? Wymusiles force off?


To zrobiłem, nic nie pomogło.


Pigov - Sob 01 Wrz, 2007 01:17
Zamówiłem Bioshocka od razu jak przeszedłem demo. Musiałem grać na naprawde słabej grafice, ale to nie grafika jest najważniejsza, mam nadzieję. Toż to w Fallouty / Thiefy dalej czasem gram


Leming - Sob 01 Wrz, 2007 19:10
Dziś miałem dostęp do bardzo dobrego komputera gdzie było akurat zainstalowane demo Bioshocka. No to dlaczego miałem nie zobaczyć tego cuda. Wrażenia estetyczne jakie wywarła na mnie gra są niesamowite. Bardzo piękne efekty graficzne ognia i wody.
Niestety wydaje się, że gra jest wyjątkowo liniowa. Nie ma możliwości wykonania jakichś innych manewrów, zawsze trzeba chodzić tą samą drogą. Nie wspomnę o sztucznych ograniczeniach, które np. nie pozwalają spaść z jakiegoś podestu mimo, że nie ma tam barierki, albo w innym miejscu 50 cm barierka nie pozwala na jej przeskoczenie.
Czy to tylko taki urok dema? Czy w pełnej wersji mamy większe pole do działania?


taffer - Nie 02 Wrz, 2007 14:01
Jakie to ma w końcu wymagania? Działa pod DX 9? Da się pograć na low na 9800?


BarTeS - Nie 02 Wrz, 2007 14:15
Działa pod DX 9? Da się pograć na low na 9800?



A czemu miałaby nie działac? Musisz miec kartę zgodną z min. PS 3.0, ale czytalem gdzies o fixach, dzieki którym mozna odpalic grę na kartach z PS 2.0, ale nie wiem, czy działają.


taffer - Nie 02 Wrz, 2007 14:34
Chodzi mi o DX 9b -


Pigov - Nie 02 Wrz, 2007 23:12
Czekam i czekam, i od kumpla pożyczyłem System Shocka 2... Jak ja mogłem to wcześniej ominąć, po prostu rewelacyjna gra!

Trochę zaniżyłem swoje oczekiwania gdy Bioshock został grą action bardziej niż survival adventure, ale ten głód zaspokoiłem System Shockiem Więc jeśli nie grałeś SS2, a wolisz bardziej adventure / horror, nie zwlekaj i kupuj.

Tylko się nie poddawaj przy instalacji (ten sam engine co Thief, więc trochę problemów na pewno będzie), oraz przy starcie, trzeba trochę pokumać.

Sorry za lekkie zboczenie z tematu, ale myślę że warto SS2 spróbować, bo Bioshock i SS2 to podobne gry, Bioshock w szybszym tempie, a SS2 w bardziej adventure


Maveral - Pon 03 Wrz, 2007 00:04
Jakie to ma w końcu wymagania? Działa pod DX 9? Da się pograć na low na 9800?


Tu masz wymagania


taffer - Pon 03 Wrz, 2007 00:05
SS 2 - w porządku, ale to też zwykła gra akcji na dobrą sprawę... nie przesadzaj z tym adventure - mniej więcej jak pierwszy Half Life się prezentuje - natomiast klimat sprawia, że SS 2 niszczy, a Shodan straszy w koszmarach


Pigov - Pon 03 Wrz, 2007 08:16
SS 2 - w porządku, ale to też zwykła gra akcji na dobrą sprawę... nie przesadzaj z tym adventure - mniej więcej jak pierwszy Half Life się prezentuje - natomiast klimat sprawia, że SS 2 niszczy, a Shodan straszy w koszmarach



Nie przesadzam, gra jest nastawiona na adventure a nie shooter, które widać. Bioshock jest nastawiony na shooter, mówię tylko aby ktoś się nie rozczarował.


Nivellen - Wto 04 Wrz, 2007 17:50
Odpaliłem wczoraj demko BS. Wszystko było cacy do momentu drugiego ładowania (kiedy dokujemy batyskafem we właściwej stacji podwodnej). Po około minutowym ładowaniu raz gra zresetowała mi kompa a za drugim razem wyszła do pulpitu. Ktoś z Was miał podobne objawy? Co to może oznaczać?
Mój sprzęt: Athlon 64 3000, 1 GB RAM, GF 6600 GT.
W pierwszej lokacji (latarnia/stacja batyskafu na powierzchni morza) BS chodził całkiem znośnie na najwyższych detalach przy dx9c.


yooguruto - Wto 04 Wrz, 2007 18:08
Nivellen, potem jest coraz gorzej. Nie wyobrazam sobie zebys na takich detalach gral dalej. Wg mnie wcale optymalizaja nie jest taka rozowa. Ja musialem skonczyc gre w 3/4. Zasiadlem 2 razy i tluklem do opory. Wsiekly jestem niemilosiernie bo gra po prostu haczy, rwie, FPS spada do 20 a na tym silniku to po prostu katastrofa.

A co do wywalania gry to zainstaluj 163.44 chyba. To sa bety specialnie pod BSa od NV. NA pewno pomoze!


ShadowG - Sob 15 Wrz, 2007 20:10
Dzisiaj zdobyłem wreszcie demo BS-a( z Clicka!). Niestety, jak na razie to ja mogę sobie tylko na płytkę popatrzeć, ponieważ podczas instalacji, a dokładniej to na samym końcu, pojawia się pewien błąd.. Mój sprzęt to:
-NVIDIA GeForce 7600 GT 256MB( z najnowszym sterownikiem)
-1GB RAM-u,
-Intel Pentium D,
-Windows XP Home Edition z SP 2.
Spotkał się ktoś z czymś takim?


Dziarsky - Sob 15 Wrz, 2007 20:21
Wygląda na coś ze sterownikami nVidii. Pamiętam, że wraz z demem nVidia wypuściła specjalnie nową wersję ale skoro masz te najnowsze to sam nie wiem.


ShadowG - Sob 15 Wrz, 2007 20:26
Wygląda na coś ze sterownikami nVidii. Pamiętam, że wraz z demem nVidia wypuściła specjalnie nową wersję ale skoro masz te najnowsze to sam nie wiem.


Wersja 162.18- dzisiaj ściągane.


marek - Sob 15 Wrz, 2007 20:52
na forum PClab znalazłem, że sterowniki z serii 16x.xx mogą sprawiać problmy i lepiej zainstalować 94.24. Może pomoże.


McLusky - Czw 27 Wrz, 2007 02:39
Dopiero od kilku dni gram w Bioshocka i jestem mile zaskoczony. Na początku obawiałem się, że będzie tak uproszczony do SS2, tak jak Oblivion został uproszczony w porównaniu do Morrowinda (ze względu na konsolowość gry). Jak się okazało im dalej tym lepiej. Na początku jest lipa, nie dostajemy od razu tyle plazmidów co w demie. Na szczęście potem możemy czuć się usatysfakcjonowani, bo nie tylko plazmidy nas będą wzbogacać.

Najłatwiejszy poziom trudności jest za łatwy, więc nie polecam. W System Shock 2 unikałem KAŻDEGO spotkania, tymczasem w Bioshock jestem pewien swojej postaci że ją skoszę (chociaż nadal pewna niepewność pozostaje czy chcę się zmierzyć, np. z tatuśkiem). Reszta jest baaardzo podobna do SS2. Po całym terenie Rapture porozrzucane są taśmy z nagranymi wiadomościami (zupełnie jak logi w SS2), które wprowadzają nas w klimat. Przeciwnicy się respawnują (za wyjątkiem tatuśków i siostrzyczek), czyli powtórka z rozrywki z SS2. Nawet poziomy są zbudowane w podobny sposób (jedna część miasta, to jedna mapa i przechodzi się do następnej, tak jak w SS2 mieliśmy jeden pokład - jedna mapa).

Klimat choć różny od SS2, to i tak jest genialny na swój sposób. Moim zdaniem engine bardzo ładnie zoptymalizowano, dla porównania Tom Clancy Vegas jest także na UE3, a rwie bardziej. Gram w 1024x768 (mógłbym 1280, ale momentami zwalnia poniżej 20fps) na niemal full detalach z włączonym EAX i śmiga aż miło (a sprzęt już wiekowy: Athlon 64 X2 3800+, GeForce 7600 GT 256mb, 3 gb ramu). Brawa dla programistów!

Mimo iż prawie w ogóle się nie bałem, gra się naprawdę przyjemnie. Potwierdzam iż jest to bardziej adventure (half-life) niż survival-horror (silent hill), ale warto dać grze szanse i zagrać, bo naprawdę wciąga.

Tym bardziej że graficznie jest to najwyższa półka (są rozmyte tekstury a'la Doom 3, ale ilość efektów sprawia że tego się niezauważa). Udźwiękowienie również pierwsza klasa.

Jedynym minusem jest tutaj woda. Nie chodzi mi o wygląd, bo uważam że jest ona najładniejsza jaką kiedykolwiek w grach widziałem. Chodzi mi o to, że nie można zanurkować. Samolot ląduje gdzieś na środku oceanu, a tymczasem poruszamy się tak jakby woda maksymalnie nam do szyi sięgała. Kucnąć i zanurkować też się nie da. Jak jest poziom, gdzie jest większy zbiornik wodny, to wskoczyć się nie da do wody - blokuje niewidzialna ściana. Nie wiem o co biega, dobrze że chociaż nie jest jak w Thief 3, gdzie wpadnięcie do wody nas zabija. Coś jest nie tak z nurkowaniem na silniku Unreala...

Ach bym zapomniał, ściągnąłem i zainstalowałem łatkę polonizującą Cenegi - dobra, porządna robota! Tłumaczenia są takie, jakie powinny być, nawet wulgaryzmów (rzadko zresztą pojawiających się) nie łagodzono. Na razie jestem gdzieś w połowie gry (tak mi się wydaje), jak mi coś jeszcze wpadnie do głowy, to się wypowiem.


eLPeeS - Czw 27 Wrz, 2007 02:47
a sprzęt już wiekowy: Athlon 64 X2 3800+, GeForce 7600 GT 256mb, 3 gb ramu


To mój byłby chyba datowany co najmniej BC

PS 3gigsy ramu - niceeee


McLusky - Czw 27 Wrz, 2007 02:53
Ale niestety fortunę kosztowały, nie wiem co mnie podkusiło żeby brać Athlona na socket 937, zamiast na am2 (a już wtedy były!). Sugerowałem się tabelami wydajności, które pokazywały że za bardzo różnicy nie ma. Niedawno okazało się, że różnica jest i to spora ale.... w pamięciach RAM. Otóż mając socket 937, mogę maksymalnie włożyć... 400Mhz DDR!!! (One są dwa razy droższe od obecnych, popularnych DDR2.) Jako że coraz mniej w sklepach starych DDR, kupiłem na wakacjach zapas, żeby na przyszłość pod gry na Vistę były. OK, koniec off-topu...


Dziarsky - Czw 27 Wrz, 2007 16:46
McLusky a nie masz problemów z myszką? Ruchy dłonią nie są spowolnione w ruchach na ekranie? Mam podobny sprzęt do twojego i mam z tym ogromne problemy.
Takie masz sterowniki?

EDIT:
U mnie na żadnych sterownikach już nie chce dobrze nic działać:/ wszystkie nowe gry i demka albo przestały albo w ogóle nie chce dobrze podążać za ruchami myszki.


Maveral - Czw 27 Wrz, 2007 19:10
Ile zajmuje demo BS?


Dziarsky - Czw 27 Wrz, 2007 19:38
Ile zajmuje demo BS?


Z tego co pamiętam to ok. 1,8GB


Nivellen - Czw 27 Wrz, 2007 23:19
A ja Wam powiem tyle - te beta sterowniki 163 są o kant dupy potłuc. Demo mi się uruchomiło i chodziło nawet ładnie, ale faktycznie z systemem zaczęły się dziać dziwne rzeczy.


Pigov - Sob 29 Wrz, 2007 13:46
Pytanie techniczne pełnej wersji Bioshocka;

Moje specyfikacje to;

Windows XP Home Edition
NVIDIA GeForce 7300 GS
Intel(R) Pentium(R) 4 CPU 3.40GHz
1024 RAM

Demo działało bez problemu, a pełna wersja jeszcze lepiej. Ale gdy np przejdę pierwszy poziom (i wejdę w Medical Pavilion) to komp się restartuje.
Patrzałem na tech support, i jedyne co pomaga to wywalenie save's i granie od nowa... Więc wywaliłem, pograłem, przeszedłem Medical Pavilion, i na następnym poziomie dupa, to samo. Jeszcze raz przeszedłem grę od nowa, i przeszedłem następny poziom... Ale to nie granie, tylko tortura przez rzeczy które już widziałem z 5 razy.

Ktoś wie jak to zrobić?


McLusky - Nie 30 Wrz, 2007 17:53
McLusky a nie masz problemów z myszką? Ruchy dłonią nie są spowolnione w ruchach na ekranie? Mam podobny sprzęt do twojego i mam z tym ogromne problemy.
Takie masz sterowniki?



Z myszką problemów opisanych przez Ciebie nie mam. Jednak irytuje trochę dziwna "czułość" myszy, która jednocześnie przypisana jest do czułości w menu oraz grze. W grze chodzi ciut wolno, a w menu ciut za szybko.

Za to jest inny problem, który pojawia się jednocześnie w demie, jak i w pełnej wersji. Na samym początku gry, po pierwszej cut-scence zanika dźwięk. Dzieje się tak, jeśli ustawiło się głośniki z stereo na 7.1 i włączyło się EAX. Odkryłem, że jeśli pozostawi się stereo (przy nadal włączonym EAX), to już dźwięk działa normalnie. Tylko co to za frajda z przestrzennym stereo? :/

Niedawno odkryłem, że po zmianie z powrotem na 7.1 i odpalenie któregoś save'a, 7.1 z EAXem działa już normalnie. A konkretnie to działał... Wystarczyło że zainstalowałem nowe, oficjalne sterowniki nVIDII 163.71 (wcześniej jechałem na 162.18) i znów nie ma dźwięku przy ustawieniu 7.1. Ręce opadają...

Przeglądałem forum TTLG, inne osoby mają taki sam problem, ale jakoś nie znaleziono na to lekarstwa...

// update: właśnie ponownie włączyłem Bioshocka, kompletnie NIC nie robiłem, załadowałem save'a i już jest dźwięk 7.1 z włączonym EAX o_O (prawa Murphy'ego czy co?)


Artass - Sro 07 Lis, 2007 13:21
Worcraft

A co to jest Worcraft ? Skakanie w workach ? ! (dobrze wiem o co chodzi , tylko żartowałem)


BodomChild - Sro 07 Lis, 2007 23:50
Pytanie do tych co przeszli więcej niż raz, czy kiedy ratuję bądź wykańczam siostrzyczki to zmienia się trochę coś podczas gry czy tylko zakończenie ? Będę przechodził teraz drugi raz, tym razem jako "ten zły"


Dziarsky - Sro 21 Lis, 2007 19:03
Może trochę zejście z tematu ale zobaczcie jaka fajna stylizacja
http://www.widelec.org/steampunk,id,1565.html - nie przypomina Wam pewnej gry?


taffer - Czw 22 Lis, 2007 22:28
Co ciekawe najpierw skojarzyło mi się z Arcanum


Kurak - Nie 25 Lis, 2007 18:02
Arcanum jak się patrzy ^^^
a pani z parasolką jest wybitnie urodziwa, gdybym miał taki składzik do jakiegoś LARPa, to...


Bukary - Pon 21 Sty, 2008 00:58
Ktoś wie może, czy jest łatka do polskiej wersji Bioshocka.

Na stronie Cenegi nic nie znalazłem. Ściągnąłem łatkę ze strony Cult of Rapture i niby się zainstalowała, ale w czasie instalacji wyskoczył 3 razy komunikat o błędzie (niewłaściwa wersja plików). I nie widzę nigdzie w opcjach możliwości wyłączenia Vita Chambers. Gdzie to niby ma być?


Dziarsky - Pon 26 Maj, 2008 15:44
http://www.apple.com/trailers/fox/cityofember/

Trochę mi się kojarzy .


eLPeeS - Pon 26 Maj, 2008 16:23
Coś dla fanów http://homelab.pl/news/18...endrivezzaBuga/


taffer - Nie 20 Lip, 2008 23:33
Przeszedłem to i zachwyt grywalnością i oprawą miesza się u mnie z uczuciem zawiedzenia... każdy gada o następcy System Shock 2 - no ale gdzie tu strach? za dużo światełek, kolorów, za dużo wybuchów, bez przerwy coś się dzieje, po prostu człowiek nie ma czasu się bac, kim jest taki Fountaine w porównaniu z Shodan

jako fps 10/10, jako oczekiwany przeze mnie następca SS 2 - 7/10

Ogólnie gra tak 9/10 bo jako shooter kapitalna, ale zabrakło mi jednak klimatu.


Dziarsky - Nie 20 Lip, 2008 23:48
po prostu człowiek nie ma czasu się bac


Dokładnie o tym mówiłem ostatnio znajomemu . Nie wiedzieć czemu od paru lat twórcy "hiciorów" ubzdurali sobie, że 1000 potworów rzuconych do gry podniesie klimat grozy. Szkoda mi graczy bo to się nudzi po 15 min walenia do tej hordy .

Dać graczowi godzinę, dwie w opuszczonym terenie i paroma efektami dźwiękowymi i sporadycznie puszczać jakąś "atrakcję" - będzie ze strachu spadał z krzesła .
Cóż, musi być dzisiaj akcja! akcja! akcja!


eLPeeS - Nie 20 Lip, 2008 23:54
jako oczekiwany przeze mnie następca SS 2 - 7/10


Z mojego punktu widzenia to dobrze, że nie będzie taki jak SS2 bo tamten niespecjalnie przypadł mi do gustu - głównie ze względu na strasznie namolny i chaotyczny respawn wrogów (wychodzisz z pustego pomieszczenia, wchodzisz po chwili - zombie - ale jak on tam wlazł). Naoglądałem się zaś sporo różnych trailerów Bioshocka na youtubie i po tym co zobaczyłem narobiłem sobie ogromnego apetytu na tę gierkę. Mam nadzieję że się nie rozczaruję


taffer - Pon 21 Lip, 2008 00:17
tu respawn jest dużo większy mnie wkurza najbardziej, za ten element twórcy powinni dostac po pupie

A co do tego co mówi Dziarsky, jaki cholerny klimat tworzyły opuszczone kompleksy w STALKER, gdzie na tak ogromną mapę wpuszczono 2 zombie powiedzmy i tyle, człowiek bał się samego korytarza to było to

Na pewno się nie rozczarujesz bo gra jest niesamowicie grywalna, dla mnie najlepsza strzelanka od czasów HL 2.


eLPeeS - Pon 21 Lip, 2008 00:29
tu respawn jest dużo większy


Toś mnie trochę zmartwił. No, ale zobaczymy. Grunt, żeby to miało ręce i nogi.


Dziarsky - Pon 21 Lip, 2008 00:31
A co do tego co mówi Dziarsky, jaki cholerny klimat tworzyły opuszczone kompleksy w STALKER, gdzie na tak ogromną mapę wpuszczono 2 zombie powiedzmy i tyle, człowiek bał się samego korytarza to było to


Chciałem o tym wspomnieć ale jestem znany z samych superlatywów odnośnie Stalkera wiec sobie odpuściłem .
Samo sedno - ponad godzina w opuszczonym, podziemnym laboratorium z ogromna tajemnicą w tle i tym piekielnie stresującym uczuciem, że za każdym rogiem może czaić się coś złego.


taffer - Pon 21 Lip, 2008 00:35
oczekuje czegoś bardziej w klimatach DeusExa. Przynajmniej jak przeglądałem materiały w necie to tak mi to trochę przypomina. Te wszystkie biomody, hakowanie kamer, wieżyczek, różne rodzaje amunicji.



zrozum, że nie ma takiej gry jak Deus i nie będzie, bo coś takiego tworzy się raz w życiu deus to niemal gra przygodowa, w takim Hells Kitchen czy Hong Kongu cuzłem się jak detektyw tu tego nie uświadczysz, te elementy co wspomniałeś niestety Deusa nie czynią, dla mnie bliżej Bioshockowi do pierwszego Half Life


marek - Pon 21 Lip, 2008 10:30
głównie ze względu na strasznie namolny i chaotyczny respawn wrogów (wychodzisz z pustego pomieszczenia, wchodzisz po chwili - zombie - ale jak on tam wlazł).


respawnowały się przy loadzie i wchodzeniu na nowo na planszę Trochę to promuje grę bez robienia ciągłych sejwów (na tough-guya), szczególnie, że możemy się zrespawnować samemu również, i jest to naprawdę tanie.


Artass - Pon 21 Lip, 2008 14:40
i jest to naprawdę tanie.


A nie przypadkiem darmowe ?

[ Dodano: Pon 21 Lip, 2008 14:43 ]


eLPeeS - Wto 22 Lip, 2008 21:45
No i zacząłem dzisiaj sobie pogrywać. Muszę powiedzieć że się nie rozczarowałem. Gra jest po prostu świetna. Grafika fantastyczna, choć strasznie kolorowa i oczojebna to mi się podoba bo tak właśnie chyba wyglądałoby podwodne miasto wybudowane gdzieś w latach 50 czy 60 . Muzyka i udźwiękowienie super. Fabuła też niezgorsza. System walki bardzo dobry. Pozawala wyśmienicie bawić się zarówno plasmidami jak i zwykłą bronią (fajowski system upgradeów). Starcia z tatuśkami może nie aż tak wymagające jak myślałem, ale potrzeba wszystko uprzednio ładnie zaplanować co by nie trzeba było korzystać z Vita Chambers. Respawn faktycznie chyba jest większy niż w SS2 ale moim zdaniem mniej nachalny. Jakoś to się wszystko trzyma kupy. Wrogowie nie pojawiają się za plecami, ale wygląda to tak jakby przyleźli z innego końca mapy. No i zupełnie inaczej, bo przyjemniej, strzela mi się do ludzi niż do jakichś zombiaków (hehe psycholog pewnie załamał by ręce ) Pomysł z robieniem zdjęć przeciwnikom widziałem chyba kiedyś w jakiejś japońskiej grze na konsole, niemniej podoba mi się ze względu na fajowe bonusy. Mam tylko jedno zastrzeżenie - po jakichś 3godzinach grania strasznie mnie ręka boli od hakowania System ciekawy, ale trochę męczący.

PS Ile dostanę ADAMa za "zabicie" siostrzyczki? Bo za uratowanie dostaje bodajże 80 jednostek. Nie licząc bonusu od pani doktor.


taffer - Wto 22 Lip, 2008 22:05
Ja przez całą grę ratowałem siostry a i tak nie miałem co robić z Adam pod koniec gry


Bukary - Pią 25 Lip, 2008 18:19
BioShock jest zdecydowanie za łatwy. Niestety. Świadczy o tym chociażby fakt, że nie mam jakichś szczególnych wspomnień po przejściu przez Rapture. Szło się jak po maśle.


taffer - Pią 25 Lip, 2008 19:52
Wszystko przez to cholerne Vita Chambers...

Gram w Crysisa na hard - i to jest to Te wszystkie negatywne opinie o grze biorą się w moim mniemaniu z zawiści, że gra nie działa malkomentom na najwyższych ustawieniach, a gra mi się w to przecudnie, miliard razy lepiej niż w Bioshock, cały czas używam niewidzialności, gra mi wtedy przypomina... ekhm... Thiefa staram się prawie w ogóle nie zabijać, dla mnie z tych "nowych" gier to po Wiedźminie absolutnie najlepszy tytuł
czysta komputerowa gra nie skażona konsolowymi naleciałościami - I TRUDNA !!! dzięki temu długa - oczywiście mówię o trudnym poziomie


eLPeeS - Pią 25 Lip, 2008 20:06
Szło się jak po maśle.


Zgodzę się, że idzie jak po maśle nie mniej bardzo przyjemnie. Chyba ze względu na możliwości eksterminacji przeciwników - rzucić w niego beczką, podpalić, zamrozić, zastrzelić, zatłuc kluczem, podprowadzić pod shakowaną wieżyczkę, napuścić na niego tatuśka czy też może zrobić coś jeszcze innego. Jak będę chciał się "potyrać" to odpalę sobie CoD4 na Veteranie


taffer - Pią 25 Lip, 2008 20:10
A ja czuję magię w tym, po cichu wejść na wieżyczkę, załatwić strażnika, zdobyć amunicję do snajperki, tak wspaniale grało mi się w obydwa Project IGI czy Deus Ex ostatnio... jestem już przy końcu gry i ten sposób na kamuflaż nie znudził mnie jeszcze


eLPeeS - Pią 25 Lip, 2008 20:13
Ja tam wolę kamuflaż w Bioshocku


taffer - Pią 25 Lip, 2008 20:27
W ogóle nie używałem W Bioshocku nie podobała mi się ilość wrogów, tyle tego było, że nie dało się pochodzić i poczuć klimatu Rapture, przynajmniej ja nie mogłem, i ten nieszczęsny respawn.


Bukary - Pią 25 Lip, 2008 20:51
Zgadzam się z tym, że Crysis jest świetną grą. Niby zwykła strzelanka, ale jednak ma w sobie to coś.

I też miałem takie wrażenie, że to gra typowo pecetowa, w "starym" stylu. Tymczasem grając w BioShocka, miałem wrażenie, że to tytuł "konsolowy". Nie za bardzo potrafię to wytłumaczyć.


taffer - Pią 25 Lip, 2008 23:53
Chociażby interfejsem, klaustrofobicznymi mapami i ogólnie łatwością rozgrywki.

Najlepszy kontrast jaki mógł powstać w historii między grami konsolowymi i pc, to różnica między DeusEx a DeusEx: Invisible War


eLPeeS - Sob 26 Lip, 2008 00:04
W Bioshocku nie podobała mi się ilość wrogów, tyle tego było, że nie dało się pochodzić i poczuć klimatu Rapture


Bez przesady. Często latałem po pustych lokacjach. W takim Crysisie za każdym zaś krzakiem siedział co najmniej jeden Koreańczyk


taffer - Sob 26 Lip, 2008 09:50

Na hardzie jest mniej więcej tak trudna jak CoD4 na regular. Żadne wyzwanie.



Dużo trudniejsza... W CoD 4 jedynie w misji w Czarnobylu przeklinałem i waliłem pięścią w klawiaturę, jak trzeba było przeżyć czekając na ewakuację, resztę misji przechodziło się w 15-góra 20 minut


Bukary - Sob 26 Lip, 2008 10:59
Dziwi mnie, że skoro tutaj doszukałeś się takich elementów to nie widziałeś i nie przeszkadzały Ci one w Assassin's Creed gdzie konsolowe jest prawie wszystko


Przeszkadzało mi. I zgadza się, AC jest wyjątkowo "konsolowy".

Ale po BioShocku spodziewałem się nieco więcej niż po AC.


Dziarsky - Sob 26 Lip, 2008 13:32
Ale po BioShocku spodziewałem się nieco więcej niż po AC.


Dokładnie, to zależy od gry. Po niektórych tytułach też wymagam więcej.
Inne traktuję "lekko" i wtedy jestem w stanie w nie grać, nawet z dużą oprzyjemnością - ot rozrywka (głównie ciesząca oko).

Ale jednego nie zaakceptuję w najnowszych tytułach, tych z naleciałościami konsolowymi - to checkpointy a nie normalne save'owanie. Jeszcze COD4 kończyłem z przyjemnością bo gra była łatwa i miała gęsto rozsiane te punkty ale już GOW przechodzę na granicy porzucenia gry, dramat. Dlatego bardzo nie spodobały mi się te komory w Bioshocku, taki odpychający element źle się kojarzący.

Od wczoraj przez weekend w Steamie Bioshock jest w promocji za 25$, kusząca propozycja choć nie będzie wtedy języka PL, więc np. ja nie kupię w ten sposób . Ale może ktoś się skusi.


taffer - Sob 26 Lip, 2008 15:45
Gears of War nie jest łatwy, ale nie przypominam sobie miejsca, gdzie musiałbym powtarzać coś wiele razy, a checkpointów jest naprawdę multum właściwie co każda walka, więc w czym problem? Jedyne co było trudniejsze to finalny Raam... no i dojście do niego po tych wagonach, gdy te wybuchające stwory atakowały wszędzie.

Ale ogólnie - to kolejna gra >>>> Bioshock


Strona 1 z 21, 2


Podobne wątki
fallout 3 będzie !!!!!
Gildia Oświeconych: świąteczne życzenia i sensacja w Zakonie
Ciekawostki.
Projekt młodzieżowy "Poznaj Swoje Miasto"
Szukam informacji nt. Rzeszowa
Jaką konsolę kupić ?
Wszystkego cholernie najlepszego, Bukusiu!
  • brygada los stos
  • dj trakmajster manewry cietego dzwieku 2001
  • miejsc na koloniach
  • kilka prostych
  • wapno gaszone co2
  • PFRON 2006
  • przetłumacz angielski
  • częsci ford
  • gry Siemens S65
  • Lista wiadomości z for internetowych : Strona Główna